Nightmare On Elm Street
Freddy Krueger ? przystojniak oraz miłośnik dzieci. Chyba w snach. Tak jak tych, które nawiedza czyniąc je realnymi jak to tylko możliwie. Kto oddawał się z pasją sadze poświęconej tej ciekawej osobie, wie, że nie było z nim żartów. Przekonała się o tym, dręczona przezeń w swych własnych snach, szóstka dzieciaków, które raz na zawsze postanawiają pozbyć się koszmaru. Oczywiście nie muszę mówić, iż akcja gry toczy się w snach (a przez to mamy wiele interesujących możliwości), a głównym oponentem na końcu gry jest sam Krueger.
Mniej oczywisty jest już fakt posiadania wyboru pośród bohaterów – a jest on o tyle trudny, że (prawie) każdy posiada interesujące zdolności na wyłączność. Taka na przykład Nancy potrafi w dowolnym momencie zatrzymać czas a Will poczęstować skondensowaną dawką energii elektrycznej. Oczywiście celem zbalansowania używanie ich uszczknie nam nieco duszy, stąd warto dogłębnie rozważyć każde za i przeciw. W międzyczasie zaś możemy korzystać z bardziej konwencjonalnego ekwipunku takiego jak kij, czy nóż; Jeśli idzie o oprawę ? cóż, jest naprawdę ładna. Animacji trudno cokolwiek zarzucić a dobrze dobrane kolory otoczenia czynią ją zdecydowanie żywszą. Tym bardziej boli fakt ubogości dźwięku, a w tym muzyki. Może postawiono na budowanie atmosfery ciszą, ale ta raczej dekoncentruje, niźli tworzy odpowiedni nastrój. Podsumowując ? w swojej kategorii gra stoi bardzo wysoko, a fanów tegoż zacnego horroru raczej długo przekonywać nie trzeba.



1 Komentarz
Brak komentarzy.
Komentarze sa wylaczone.