Fist 2: The Legend Continues
Kontynuacja jednej z najpopularniejszych bijatyk na ten sprzęt. Tym razem jednakże nie walczysz w klasycznych rundach ograniczonych czasem, ale jesteś stajesz się uczestnikiem wyprawy w poszukiwaniu świętych zwojów. Pozwolą ci one na poznanie starożytnych technik sztuk walki, które umożliwią ci stanięcie w szranki ze złoczyńcą, który siłą zagarnął okoliczne ziemie.
Zaczynamy z minimalnym paskiem energii chi, a jedynym sposobem jego przedłużenia jest odnajdywanie wspomnianych ?sacred scrolls?. Na naszej drodze stanie wielu ludzi pragnących powstrzymać nas od zamysłu znalezienia ich wszystkich, a jedynym argumentem, który do nich przemawia, jest siła naszych pięści. Ów element rozwiązano podobnie jak i w części pierwszej, a mianowicie całkiem rozsądnie; walka jest całkiem rozbudowana, umożliwiając wyprowadzenie kilkorga zróżnicowanych ataków oraz zastosowanie bloku. Faktem jest, że dostają sromotną nauczkę z której kolejni oponenci nie wyciągają żadnych wniosków. Wojownicy wydają przy tym (niezamierzenie) przezabawne odgłosy, które w żaden sposób nie mogą kojarzyć się z walką. Oprawa graficzna w połączeniu z animacją sprawia dużo lepsze wrażenie; celowano w realizm i ta próba powiodła się. W naszej wędrówce towarzyszy nam także irytująca muzyka, którą pragniemy wyłączyć od pierwszych nut.
Podsumowując ? wizja samotnego wojownika przemierzającego świat w poszukiwaniu sposobu na jego uratowanie oraz kopiącego przy tym paru zadów, udała się w 100%.



2 Komentarzy
A skąd się wizięła ta strona ?:) Tak ni stąd ni zowąd.
W każdym razie zapowiada się ciekawie.
“irytująca muzyka, którą pragniemy wyłączyć od pierwszych nut”? Ja na pewno nie pragnę, muzyka współtworzy tajemniczy, mistyczny wręcz klimat tej gry. A sądząc po licznych komentarzach na lemon64.com, nie jestem w tej opinii osamotniony. Innymi słowy: niezbyt fortunna to chyba uwaga.
Napisz komentarz